Organ prasowy Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

Tragiczna spuścizna nieukaranej zbrodni

Miliony istnień, setki spalonych miast, dziedzictwo kultury rozszarpane przez zorganizowaną machinę zagłady. W cieniu wciąż nieosądzonej historii „Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939-1945” odsłania skalę zniszczenia, która do dziś kształtuje polską rzeczywistość. To opowieść nie tylko o liczbach, lecz o bólu narodu, którego strat nigdy nie wyrównano.

Redakcja

Biuletyn Informacyjny AK

Raporty o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej

Jedną z pierwszych prób podsumowania hekatomby, jaka dotknęła Polskę podczas II WŚ, był prawdopodobnie Raport pt.: „Straty Polski w czasie wojny i okupacji niemieckiej”, znajdujący się w archiwach Instytutu Sikorskiego w Londynie, odnaleziony około 2005 r. przy okazji innej kwerendy. Niestety nie ma żadnych dodatkowych informacji na temat jego powstania. Wiadomo jedynie, że został opracowany w kwietniu 1945 r. a autorem jest inż. Jan Arlitewicz – osoba bliżej nieznana. Raport nie jest opublikowany – kopia znajduje w posiadaniu dr. Andrzeja Chmielarza.

Z treści wynika, że opracowany został na podstawie materiałów przysłanych z kraju oraz opracowań władz polskich w Londynie, nie wiadomo jednak czy zleceniodawcą był Rząd RP na Wychodźstwie. Dokument nie zawiera żadnych sygnatur ani pieczęci. Mimo to po zaznajomieniu się z nim od razu widać, że jest przygotowany rzetelnie, ze znajomością tematu i dostępem do szczegółowych danych.

Autor na wstępie zaznacza, że szacunki strat są bardzo utrudnione z powodu braku nieznanej ilości danych i materiałów, a ocena ich może być tylko tymczasowa i przybliżona, granice błędu zaś mogą być bardzo szerokie. Zawarte w nim analizy dotyczą trzech etapów działań wojennych, jakie miały miejsce w okresie 1939–1945 i dotyczą osobno: 

  • – kampanii wrześniowej 1939 r. 
  • – czterech lat okupacji niemieckiej 
  • – piątego i szóstego roku wojny, w którym zniszczenia były największe i dotyczą głównie Warszawy w trakcie i bezpośrednio po Powstaniu Warszawskim oraz przechodzenia przez terytorium Państwa Polskiego (w granicach z 1939 r.) frontu wschodniego i związanych z nim ciężkich walk pomiędzy armiami obcymi. Z tego okresu ilość danych o stratach i zniszczeniach była na chwilę powstawania raportu (kwiecień 1945 r.) najmniejsza. 

Straty podzielone zostały na następujące grupy: 

  • – straty spowodowane wyzyskiem okupacyjnym,
  • – straty kapitałowe,
  • – straty kulturalne,
  • – ogólne straty gospodarki narodowej,
  • – straty osobowe,
  • – specjalne straty finansowe.

W tym okresie istniało szereg strat, które były na tamtą chwilę niemożliwe do oszacowania lub przeliczenia na sumy pieniężne. 

Raport liczący 38 stron, poświęconych wnikliwej, acz jedynie szacunkowej ocenie stanu Państwa Polskiego po 6 latach wojny i okupacji niemieckiej, przedstawia tragiczny bilans zniszczeń i strat, na skalę dotąd niespotykaną w Polsce. Wymienione w nim liczby i sumy są zatrważające. Na pewno stanowi on pierwszy krok do dalszych prac w tym kierunku.

77 lat później…

1 września 2022 r. na Zamku Królewskim w Warszawie miała miejsce prezentacja dokumentu o fundamentalnym znaczeniu dla zrozumienia skutków niemieckiej okupacji Polski w czasie II wojny światowej. 

Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939–1945, opracowany został przez parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec oraz zespół niezależnych ekspertów różnych dziedzin. Prace nad raportem toczyły się w latach 2017–2022.

Dokument ten jest nie tylko zestawieniem liczbowym strat, lecz również wyrazem długo tłumionej potrzeby moralnej i politycznej – odzyskania sprawiedliwości dla ofiar niemieckiej agresji i okupacji. W przeszłości wiele państw – m.in. Grecja czy Izrael – otrzymało reparacje wojenne od Niemiec. Polska, mimo że była jedną z głównych ofiar II wojny światowej, takiego odszkodowania nigdy nie otrzymała.

Raport stawia sprawę jasno: II wojna światowa zakończyła się wielką niesprawiedliwością. Nigdy nie została odpowiednio rozliczona. Te słowa streszczają motywację autorów i władz państwowych do publikacji dokumentu, który szczegółowo przedstawia skalę ludzkich, materialnych i kulturowych strat Polski.

W wyniku działań Niemiec Polska straciła ponad 5,2 miliona obywateli, a liczba ludności kraju spadła o 11,4 miliona. Zginęły całe rodziny, zrabowano dzieci, zniszczono podstawy rozwoju demograficznego na wiele pokoleń.

Łączne straty Polski oszacowano na 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych, w tym prawie 800 miliardów złotych strat materialnych oraz 4,79 biliona złotych utraconego PKB z tytułu śmierci obywateli.

Niemiecka okupacja doprowadziła do całkowitej dewastacji polskiej gospodarki, zniszczenia przemysłu, infrastruktury i instytucji finansowych, co cofnęło Polskę cywilizacyjnie o około 20 lat.

Setki tysięcy dzieł sztuki, zabytków, książek i dóbr kultury zostały zrabowane lub zniszczone. Do dziś odzyskano zaledwie niewielką część tego dziedzictwa.

W przeszłości inne państwa, takie jak Grecja i Izrael, otrzymały reparacje od Niemiec. Polska, mimo największych strat, nie otrzymała żadnego odszkodowania.

Raport wskazuje, że Polska nigdy nie zrzekła się praw do reparacji wojennych, a rzekome oświadczenie z 1953 roku było bezprawne i politycznie wymuszone przez Związek Radziecki. Dokument ma na celu rozpoczęcie międzynarodowej debaty o odpowiedzialności Niemiec i o sprawiedliwym zadośćuczynieniu, zarówno w wymiarze materialnym, jak i moralnym.

Reparacje wojenne od Niemiec
– perspektywa historyczno-prawna

W związku z prezentacją 1 września 2022 r. Raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, odżyła dyskusja na temat reparacji wojennych od Niemiec. Prezentacja raportu stała się też asumptem do wniesienia do Sejmu poselskiego projektu uchwały w sprawie dochodzenia przez Polskę reparacji za szkody spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej.

W uchwale Sejm RP oświadczył, „że należycie reprezentowane państwo polskie nigdy nie zrzekło się roszczeń wobec państwa niemieckiego” i wezwał „Rząd Republiki Federalnej Niemiec do jednoznacznego przyjęcia odpowiedzialności politycznej, historycznej, prawnej oraz finansowej za wszystkie skutki spowodowane w Rzeczypospolitej Polskiej i obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej w wyniku rozpętania II wojny światowej przez III Rzeszę Niemiecką”

Należy więc spojrzeć na kwestię reparacji z perspektywy historyczno-prawnej oraz odnieść się do zakresu złożonego 23 sierpnia 1953 r. oświadczenia rządu PRL o zrzeczeniu się reparacji, które znalazło się w centrum tegoż dyskursu.

Treść złożonego przez polskie władze oświadczenia w sprawie reparacji należy niewątpliwie interpretować łącznie z oświadczeniem władz radzieckich, albowiem zakres tego oświadczenia rzutuje na zakres oświadczenia rządu polskiego. To, że oświadczenie złożone przez rząd ZSRR dotyczyło bezsprzecznie Niemiec jako całości, wcale nie jest takie oczywiste. Porozumienie z 22 sierpnia 1953 r. zostało zawarte tylko z NRD. W protokole, w zasadniczych jego częściach, tam, gdzie jest mowa o zwolnieniu z reparacji, adresatem jest NRD:


„Rząd Radziecki, po uzgodnieniu z Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (odnośnie jej części reparacji) całkowicie przerywa z dniem 1 stycznia 1954 roku pobieranie od Niemieckiej Republiki Demokratycznej reparacji, zarówno w postaci dostaw towarowych, jak i w jakiejkolwiek innej postaci. W ten sposób Niemiecka Republika Demokratyczna zostaje zwolniona z obowiązku spłacenia pozostałej, po 1 stycznia 1954 r. sumy reparacji”.


W porozumieniu tylko sporadycznie używano zwrotu „Niemcy”, a kontekst jego użycia wcale jednoznacznie nie sugeruje, że chodzi o „Niemcy jako całość”. W zawartym porozumieniu rząd ZSRR oświadczył, że „przerywa”, a nie „zrzeka się” pobierania reparacji. 

Nie ulega wątpliwości, że każde suwerenne państwo, z własnej woli, mocą jednostronnego aktu może zrezygnować z przysługujących mu roszczeń, a takie oświadczenie ma charakter wiążący. Kluczowe jest jednakże podjęcie takiej decyzji suwerennie, bez nacisku czy wręcz wymuszenia złożenia takiego oświadczenia. Tymczasem od samego początku podejmowania decyzji w sprawie uzyskania reparacji, Polska nie miała możliwości wyrażenia własnego zdania. Pominięto nas w procesie ustalania granic. Wielka Trójka pod dyktando Stalina ustaliła wschodnią granicę Polski wzdłuż linii Curzona i oddała Polskę pod faktyczne zwierzchnictwo ZSRR.

W układzie poczdamskim odebrano Polsce możliwość samodzielnego pozyskiwania reparacji. Prawo to uzyskało ZSRR, które zobowiązało się zaspokoić w tym zakresie polskie żądania. Faktycznie Polska mogła otrzymać tylko to i w takim zakresie, co przyznał jej rząd radziecki. To rząd radziecki był inicjatorem wszelkich zmian postanowień dotyczących wysokości reparacji.

W pierwszej kolejności postanowień umowy z 16 sierpnia 1945 r., a następnie jej zmiany w zakresie wysokości świadczeń reparacyjnych dokonanej w porozumieniu z 15 maja 1950 r. Rząd ZSRR przyznał nam tylko 15% reparacji i to nie za darmo. Ceną były dostawy węgla po specjalnej cenie (drastycznie niższej od ceny rynkowej) i to w ilości, która była nie do wykonania. Stąd bardzo szybko Polska musiała prosić o zmniejszenie nałożonych dostaw. I tym razem zgoda ZSRR nie była za darmo. Ceną było zmniejszenie o połowę świadczeń reparacyjnych. Można przypuszczać, że ceną za zrzeczenie się reparacji było z kolei zwolnienie Polski z obowiązku dostaw węgla „na warunkach ulgowych”, co rząd polski przyjął „z wdzięcznością”.

Oświadczenie, jakie rząd PRL złożył pod naciskiem ZSRR w deklaracji z 23 sierpnia 1953 r., nie zamyka definitywnie sprawy reparacji wojennych od Niemiec. Choć od czasu złożenia tego oświadczenia RFN stoi na stanowisku, że na drodze prawnej sprawa świadczeń dla polskich ofiar okupacji niemieckiej jest zamknięta, to mimo to dwukrotnie (w 1970 i 1990 r.) Niemcy usiłowały uzyskać od Polski potwierdzenie ważności oświadczenia z 1953 r.

W obydwu przypadkach strona polska nie wyraziła na to zgody. Do potwierdzenia deklaracji o zrzeczeniu się reparacji nie doszło. Tym samym można uznać, jak to słusznie przyjął w uchwale Sejm, że: „Należycie reprezentowane państwo nigdy nie zrzekło się roszczeń”. Pozytywnie należy zatem ocenić wystosowaną przez państwo polskie do Rządu Republiki Federalnej Niemiec notę dyplomatyczną w sprawie odszkodowań za szkody wyrządzone przez Niemcy w wyniku niemieckiej agresji i okupacji w latach 1939–1945, w której domaga się odszkodowania za straty materialne i niematerialne poniesione w czasie II wojny światowej.

Apel ŚZŻAK do Prezydenta Rzeczypospolitej
oraz Sejmu i Senatu

Na 5. zebraniu ZG ŚZŻAK, które miało miejsce 12 grudnia 2025 r. w siedzibie Centralnego Przystanku Historii IPN im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie, przy ul. Marszałkowskiej 107, odbyło się przedstawienie projektu Apelu skierowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej oraz Sejmu i Senatu, w sprawie uzyskania reparacji wojennych od Niemiec za straty Polski podczas II wojny światowej. Temat ten, jako realizacja wniosku Nr 1 Okręgu Małopolska z ostatniego Zjazdu, zreferował Prezes Okręgu Małopolska Grzegorz Surdy.

Zarząd Główny ŚZŻAK przyjął w drodze głosowania ideę Apelu, jednocześnie uznając, że wymaga on szeregu przeredagowań dokonanych przed jego wysłaniem. Powołano w tej sprawie zespół w składzie: Andrzej Anusz (członek Prezydium ZG), Wiesław Wysocki (Prezes O/Warszawa) i Grzegorz Surdy (Prezes O/Małopolska). Ostateczny tekst prezentowany poniżej, zatwierdzony przez Prezydium ZG, został wysłany do ww. organów państwowych i Okręgów ŚZŻAK.


Na podst: „Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939-1945”; Anna Korzeniewska-Lasota „Reparacje wojenne od Niemiec. Perspektywa historyczno-prawna”; 

Oprac. Red.